Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 9
Kadłubka (um. około r. 1203) mniemali, że nie posiada historyi ten naród, który figurujących w niej i po sobie następujących monarchów wskazać nie może. Zkąd się u nich mniemanie to wzięło, wiadomo powszechnie. Wszystkie bowiem znakomitsze średniowiecznej Europy państwa, wzięły po największej części od monarchizmu swoje początkowanie, i jedynie jemu mniej więcej potęgę swą rozwiniętą do zawdzięczenia miały i mają. Tą powodowani myślą nasi kronikarze, szlacheckiej Polski szlachetni synowie, pospisywawszy wieści o wielkich postaciach historycznych, po Czechach a nawet po dawnej Swewii (o Lechu z r. 805, Krakusie z r. 545) biegające, zastosowali je do Polski, na dowód że i ona ma szlachecki a bynajmniej chłopski początek (1). Jeden tylko Marcin Gallus nie hołdowa. tej myśli. Wolał on uniewinnić swą w tym względzie. niewiadomość wybiegiem, że rozpoczynając historyą Polski od podania o księciu, który się do chrześciaństwa nachylał (Popiel syn Leszka trzeciego), nie może jej kalać zmianką o panujących w niej za pogaństwa monarchach; czyli, co na toż samo wychodzi, woli pominąć Lecha i Leszków, Kraka i krakająca jego potomstwo, niżeli obcemi wtrętami, i niby gruzem zasypywać podania niewątpliwe, bo na histo-

---------------
(1) Wincenty rozpoczyna swą kronikę uwagą, że Polskę założyli nie Indowi mężowie (plebel aborigines), nie obce wtręty, sed principes succedaneiquorum serenitas, licet nube ignorantiae obducta videalur, mira tamen rutilan, tia rutilal, quae tot saecuiormn tempestatibus extingui non potuit (Magistri Vincentii Episcopi Cracoviensis Chronica Polonomm it. d. wydanie Aleksandra hr. Przeździeckiego str. 4.)