Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 73
kronikarzy w krajach polskich, i miasta od tegoż stawiane. O pierwszej okoliczności musiały dawno i bardzo dawne biegać wieści; a o drugiej w dziesiątym wieku zacząwszy bujać, bujały wciąż aż do wieku XII, w którym ucichły.
Jestże w nich coś historycznego? Jest w pierwszej części bajdy; ale co tamże powiedziano o bojach Swewów z Rzymianami, w tem historye przenicowano na wylot. Rzecz się tak ma.
Paniczny strach ogarnął Germanów po przegranej w Gallii przez Jarowida bitwie, tem większą napełniający ich trwogą, gdy ów bohater, wkrótce, zapewne z ran odebranych w boju, przeniósł się do wieczności, z wielkim całej Germanii żalem (1). Korzystając z chwili Cezar przeprawił się na prawy brzeg Renu, i podobno w okolicy dzisiejszego miasta Bonnu wstąpił na swewską, ziemię. Nie zaszedł daleko, nie chcąc się za nieprzyjacielem zapuszczać w lasy (2), jak później Warrus uczyniwszy zgubił się przez to. Nie staczał więc wódz rzymski na owym brzegu Renu bojów ze Swewami, a tem mniej z Lechitami, którzy się dopiero w ósmym po Chr. wieku, w bojach od Saksonów z Karolem Wielkim toczonych, wsławili. Przez walkę więc na Rzymianach wygraną, miała się zapewne rozumieć owa, którą Swewowie wspólnie z Herulami stoczyli, już zapewne w ów czas kumając sią z nimi wzajemnie, i która cesarstwu
-----------------
(1) Magno esse Germanis dolori Ariovisti mortem, et superiores nostras victorias. Caesar de bell. gali. V 29.
(2) Tenże tamże IV 16 — 9.
Jestże w nich coś historycznego? Jest w pierwszej części bajdy; ale co tamże powiedziano o bojach Swewów z Rzymianami, w tem historye przenicowano na wylot. Rzecz się tak ma.
Paniczny strach ogarnął Germanów po przegranej w Gallii przez Jarowida bitwie, tem większą napełniający ich trwogą, gdy ów bohater, wkrótce, zapewne z ran odebranych w boju, przeniósł się do wieczności, z wielkim całej Germanii żalem (1). Korzystając z chwili Cezar przeprawił się na prawy brzeg Renu, i podobno w okolicy dzisiejszego miasta Bonnu wstąpił na swewską, ziemię. Nie zaszedł daleko, nie chcąc się za nieprzyjacielem zapuszczać w lasy (2), jak później Warrus uczyniwszy zgubił się przez to. Nie staczał więc wódz rzymski na owym brzegu Renu bojów ze Swewami, a tem mniej z Lechitami, którzy się dopiero w ósmym po Chr. wieku, w bojach od Saksonów z Karolem Wielkim toczonych, wsławili. Przez walkę więc na Rzymianach wygraną, miała się zapewne rozumieć owa, którą Swewowie wspólnie z Herulami stoczyli, już zapewne w ów czas kumając sią z nimi wzajemnie, i która cesarstwu
-----------------
(1) Magno esse Germanis dolori Ariovisti mortem, et superiores nostras victorias. Caesar de bell. gali. V 29.
(2) Tenże tamże IV 16 — 9.
www.erserwis.com.pl