Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 72
ną (1), a może zbudowaną, na pamiątkę ukochanego wodza, którego prawie ubóstwiali, zburzą wkrótce chrześcianie, nie chcieli się rozstać przynajmniej z włócznią, przypominającą im odniesione zwycięztwo, lubo sami nie wiedzieli, kto je odniósł i na kim.
To też drugi nasz kronikarz po Gallu, Mateusz, bolejąc nad tem, że słowa Biskupa urągające dawnym podaniom, słyszane nie tylko na Pomorzu ale może i w Polsce od tych którzy świętemu mężowi tamże towarzyszyli, znajdują wiarę, ujął się za wieściami sławę narodowi przynoszącemi, i gdy do rolniczych Polan wieści tych zastosować nie mógł, zastosował je do wojowniczych Lachów. Jego słowom przyklasnęli następni dwaj kronikarze: Wincenty, który Mateuszowe dzieło do swej kroniki wcielił, i Boguchwała, który gadaninę tegoż o Leszku trzecim powtórzył dosłownie. Odrzucił ją Długosz, nie zapomniawszy jednak o tem, że w Lubuszu grodzie miał kiedyś obozować Juliusz Cezar (2).
W opowiadaniu tem dwie okoliczności, które Mateusza uwiodły, zastanawiają: wieść o staczanych bojach od Juliusza Cezara na ziemiach Swewskich, a więc według

-----------------------
(1) Clipeus pendens in pariete mirae magnitudinis deo Gerovith, qui ingua Latina Mars dicitur, consecratus, et in omni praelio victores sese hoc praevio confidebant, u Pertz XII. 858,
(2) Str. 229 wyd. Huissena: stativa enim quondam Julii Caesaris habniase (in Lubens, Lubasz.) fertur.