Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 62
te Gallów i Bretonów brzegi, aż im pierwsi część kraju swego na północy (Normandyą) położonego ustąpili, a drudzy władzy się ich poddali. O tem dowiedziawszy się, jak mniemam, Nowogrodzanie i spoinie z niemi mieszkaiący Finnowie, chcąc się uwolnić od szkód, które im oni, tudzież jedną szajkę z nimi stanowiący Waregowie, czynili, postanowili obrać ich sobie za władzców.
Zmarły około r. 1004, normandzko-saski kronikarz Witykind, opowiada to zdarzenie prawie tak samo, jak ruski kronikarz Nestor. Oba powtarzają, ułożoną, snadź przez samych Nonnanów bajeczkę, mającą, na celu wykazywać: że się nikomu nie narzucają na władzców, ale proszeni ażeby przyjąć rządy, pozwalają dla dobra ludzkości wkładać na siebie panowania ciężar.
Skromniej się o tem kronikarz pierwszy wyraził od drugiego. Tamten mówi, że trapieni nieszczęściem (miseri) Bretonowie, kraj swój we wszystkie dobra ziemi obfitujący, pod władzę saksonormandzką poddali; ten, że wielką i urodzajną ziemię swoją, ale bezładną i rozsterkami trapioną, powierzyli (r. 862) rządom tych, których niedawno (r. 859) wypędzili od siebie za nakładanie dani nieprawnie, a teraz wzywają ich do rządu, kładąc ten warunek, ażeby według porządku i prawa rządzili.
Komuż z czytających to nie przyjdzie na myśl, że się ulitowali nad niedolą Bretonów sprawcy tejże niedoli? że Waregowie przyjęli warunek rządzenia według porządku i prawa, dawszy poprzednio przykład nieprawego rządu?