Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 55
tego co tamże (na str. 92) zauważyłem o pomniku grobowym przez Tyberyusza rzymskiego cesarza, według Wolańskiego, jakiemuś Leszkowi wystawionym; dodaję, że C. Avillius Lcsehus, który pomnik ten uzyskać miał, nie może znaczyć Leszka, gdy występujące w owym wyrazie sch, mając dźwięk mowie greckiej i łacińskiej obcy (sz), i co innego znacząc niż ma znaczyć (λέσχος, za λεσχαιος, gaduła), nie ma i nie może też mieć żadnego związku z słowiańskim wyrazem liechd.
Rozprawiłem się wyżej z mężami uczonymi, którzy w szczegółach ten sam przedmiot co ja obrabiali, badając pierwotne dzieje Polski. Rozprawię się teraz mimochodem z tymi, którzy od niechcenia o tenże przedmiot k'woli mnie potrącili; tudzież napomknę o tych, co szczegółowo rozważając dzieje ludów sąsiadujących z Polską, albo lekko spomnieli o nich, albo pominęli je zupełnie. —
Kwoli mnie potrącił o szlachtę, i o początku jej rzekł mylnie ten, który powiedział: że ja doczytawszy się w zabytkach dawnego prawodawstwa saskiego o Łazach, Lassach przechrzciłem ich ni z tego ni z owego na Lachów Nestorowych, i że sprowadziłem ich, w skazanym przez Długosza czasie, między Polan nadwiślańskich, gdzie jako pobratymcy zpod ciężkiego Sasów jarzma uciekający, ale już w stan silnie uorganizowany związani, gościnnie i mile przyjęci, dobrodusznych ziemi polskiej pierwotnych mieszkańców ujarzmili. Tenże pisarz dziwuje się: "że z tych saskich Łazów, czyli ze zbiegłych niewolników, wyprowadzam pol-