Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 47
przy czem wspominając o zwyczaju zasiadania na uczcie samym tylko ludom zadunajskim właściwym, głosi i to: że nie Wielkopolanin Boguchwała, ale Godysław Pasko Krakowianin wspomniał o Lechitach i Leszkach; że wielkomorawscy książęta lechizm pierwsi światu poznać dali, i że ów Kocel, który się do wezwania na Morawy ś. Metodyusza przyczynił, leskim to jest lechickim księciem od tegoż męża nazwany został. Głosi Wagilewicz: że w Polsce nigdy nie było Popiela, i że ani on ani Piast do właściwych dziejów Polski nie należą (1).
Ale że Gallus miał na myśli właśnie te postrzyżyny, które Paweł ś. nad Dunajem odbywał, na to nie może stawiać żadnego dowodu obyczaj od Miorsza natrącony. Bo naprzód, rzeczony Miorsz jest bardzo późnym pisarzem, i nawet za pomocnicze źizódło, według zasady, jaką w swych uwagach położył sam Wagilewicz, użytym być nie może. Powtóre, ów obyczaj, o którym tenże Miorsz natracą, był obyczajem Rzymian, którzy nie zasiadali do stołu, lecz na sofach leżąc pożywali potrawy. Kronikarz lubiący się klassyczna popisywać łaciną, użył jej wyrażenia (discunibere) do swego opisu, ale użył niestosownie. Tylko bowiem rzymscy bogacze nad Dunajem osiedleni, a nie miejscowi krajowcy, używali go lub używać mogli.

----------------
(1) Obacz obu uczonych mężów twierdzenia w artykule Genealogia Xiążąt i Królów Polskich od r. 880 — 1195. w tomie IX Biblioteki Ossolińskich wydrukowanym.