Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 40
nie było? po cóż odwieczny nad Dunajem pobyt Niemcom przyznawać mylnie?
Co się słowiańskiej narodowości Daków dotyczy, nikt tego twierdzić nie może, ażeby wszyscy przyznawać się do niej mieli prawo; lecz nikt też zaprzeczyć nie jest w stanie słowiańskiej narodowości owym Datom, którzy się uprawą trudniąc roli, pracowali na Dako-wojaków.
Lecz dosyć o języku Daków, i o ich z po-za Karpat przenosinach przed Karpaty. Zważmy teraz na pobyt polistów nad Łabą, Wartą i Wisłą, i powiedzmy, jak po zjednoczeniu się z Wiślanami zlali się w jedno Polaków miano.
Wywód tej rzeczy zawiera drugi pomnik historyi polskiej przedchrobrowej, zamknięty w pisemku małej objętości a wielkiego znaczenia. Skreślił je Tacyt. Jest to ów sławny opis Germanii, nad którym się wielce zastanawiali i zastanawiają Niemcy, a opierając się na nim, wykazują: że przodkowie ich głośni w starożytności pod Germanów mianem, zamieszkiwali ziemie daleko a daleko na wschód i zachód posunięte: gdyż na zachodzie wchodziły one w głąb dzisiejszej Francyi, a na wschodzie miały granice tam, dokąd sięgnął lub mógł sięgnąć niemiecki oręż.
Ponieważ według twie rdzenia tego, i Polska nasza była od Germanów zamieszkana, przeto Naruszewicz nie wahał się wyrzec (w przypisaniu królowi tłumaczonego na polskie dziełka Tacytowego o Germanach): że "gdy teraz po części tam mieszkamy, gdzie za Tacyta siedzieli Germanowie, których puste koczowiska ojcowie nasi Sarmaci-