Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 28
rośliny greckiego alfabetu wyrazić spółgłoskami, gdyż mu na nich (rz, z) zbywało, położył wyraz z greckiego żywcem wzięty, i przezeń rodzaj (jakiejś tam) Daków rośliny parzącej oznaczył. Podobnież Linneusz wymyślonym od siebie wyrazem Quisqualis nazwał "pewną, roślinę", nie będąc w stanie nazwiska jej oznaczyć inaczej.
23. Ziele potamogeton greckiem mianem zwane, które Linneusz, nie umiejąc lepszej dlań wynaleźć nomenklatury, przyjął, miało się χοαδάμα po dacku nazywać. Zachodzi tu mojem zdaniem omyłka w pisowni. Położeno Κ za β, które w greckim i słowiańskim języku łacińskie ν (w) wyraża. Według mnie przeto czytać należy ten wyraz βοαδαμα, Naprowadza mnie na to sam wyraz, który we wszystkich narzeczach słowiańskich oznacza roślinę wodną (rzeczną, potamogeton, jak się wyrażali Grecy). Ludową Słowian nazwę wodnica, wodna (trawa), wodny rdest, ziołu nadawaną zachowali słusznie polscy botanicy.
24. Roślina po dacku ραδιβιδα od Dyoskorydesa nazwana, nie możebną mi jest do odgadnienia, nawet według skazówek jakie dali Grym i Lelewel; zwłaszcza gdy nomenklatury greckiej i rzymskiej, którą botanik dla objaśnienia spomnionej rośliny przywiódł, dociec trudno.
25. Następujące po niej ziele βουδάλλα od botanika nazwane, stoi zapewne za βουβάλα, co bawolą, dorozumieć się, roślinę oznaczać miało. Polscy botanicy nazwali ją wołowe oko, wołowy język, budlejnik. Z opisu jaki o niej Pliniusz XXV. 8. i Apulejnsz 41. dają, prawdopodo-