Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 23
nasz wieśniak, rzekąc: "ot zielsko i koniec" czyli odrzekł mu: ot "kosiata," (trawa co się kosi). Jeżeli dziś nawet biegły w swéj nauce botanik, nie jest w stanie rozróżnić gatunkowo a nawet rodzajowo trawy, jakże to mógł dacki wieśniak?
17.Wyraz o βατός oznaczał u Greków krzak cierniowy, zkąd ro βάτον tamka. Rzymscy botanicy mówiąc
o pierwszym wyrazie napomykają rubas, który toż samo co oba wyrazy owo, czyli krzak i jego owoc, oznacza niekiedy.
I tak rubus fruticosus dotąd w krakowskiem ostrężyną się zowie, oznaczając krzak i jego owoc, rodzajem maliny będący. Ponieważ pobożni Dakowie w takich, zapewne malinowych krzakach mieli swoje wyrocznie (μαντήά), przeto botanik, przyczynę, za rzecz biorąc, na dał jej, jak mniemam, to miano. Tak dziś jeszcze litewski lud krzew Mdampyrum nemorosum, nazywa Kupole od Kupały bożyszcza, dla tego może, iż przodkowie jego w rzeczonych krzakach czcili tego bożka; co nawet dotąd śpiewane przez Litwinów poświadczają pieśni.
18. Nie mówiliśmy dotąd o żadnej po celtycku czyli po galsku nazywanej od Dyoskorydesa roślinie. Pierwszą jest mianowana przez niego πεμπέδονία, która że galskie nosi nazwisko nie zachodzi o tem żadna wątpliwość. Ażeby zaś ta sama miała się προπεδονλα nazywać po dacku, można słusznie o tem wątpić; nie zna bowiem język słowiański wyrazu takiego, ani w pojedynczych (pro) ani w złożonych (pedula). Ale zna wyraz propąditi (dzisiejsze pędzić za