Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 18
re za czasu Dyoskorydesa nosiła, nie przemawiało wcale na pięknobrzmienie rośliny. Zwano ją rośliną szkaradną (σχιαρή), z przyczyny, że, będąc najeżona kolcami, kłóła niemi kto się jej dotknął. Zwano ją też wietrsnikiem (σιχουπνοΐξ), z przyczyny postaci jaką po uschnięciu nosiła na sobie. Pierwsza nazwa σχιαρή, prawie na toż samo co słowiański wyraz skarad (1), drugi na to co uschnięta główka ostu, opisowo wyrażona, wychodzi. Główkę owę do postaci ogórka przyrównawszy nazwał Dyoskorydes σιχυος (drugi przypadek ma σιχυuς). ponieważ gdy ta roślina, uschnie i skręci się w kłębek, bywa toczoną od wiatru, dodał przeto wyraz πνοή powiew, co razem wzięte twory σιχουπνοεξ, jakoby ηνοη εξ (toż samo go ix) σιχονς, dmuch z główki czyli powiew, wietrznik. Tu więc botanik dał wyraz dacki w objaśnieniu tylko. 7. Od starosłowiańskiego Mara utworzył Dyoskorydes μοζ (z za t, c, wziąwszy), a dodawszy zakończenie greckie μοζ za (bo u Doryjczyków i Jończyków przyrostki te zamieniały się wzajemnie (2), napisał μοζουλα. Jest to, jak nasi mawiali przodkowie, macierz czyli macierzanka, a jak Czesi macierzy duszka, Łużyczanie zaś babia duszka. W tym wyrazie stoi ul za ar widocznie. Greckiemi literami nie mógł lepiej napisać Dyoskorydes, bo Grek nie znał moc-
------------------------------------------
(1) Patrz Słownik Miklosica.
(2) Aiisfuhrliche griochische Grammatik von Ang. Matthiae. Leipz 1807 na str. 28. 135.
------------------------------------------
(1) Patrz Słownik Miklosica.
(2) Aiisfuhrliche griochische Grammatik von Ang. Matthiae. Leipz 1807 na str. 28. 135.
www.erserwis.com.pl