Dopełnienia historyi prawodawstw słowiańskich cz. 2 (Maciejowski Wacław Aleksander)
Strona 10
ryi oparte, i tak osłabiać wiarę w to co było, przez opowiadanie o tem czego na polskiej ziemi nie było.
Ja, podzielając myśl Lelewela (1), "że nie braknie narodowi żadnemu na podaniach ojczystych pewne posady na miejscu mających," a odrzucając Bielowskiego zdanie, "że wszelkie podania przez kronikarzy polskich lub czeskich zapisane latoroślami są z ziem obcych sprowadzonemi dla dziejów miejscowych pasorzytnemi," rozpocząłem ów gruz rozkopywać, i z pod niego wydobywać na wierzch wiedzę o zdarzeniach, które zaszły na ojczystej ziemi, a obrobiłem naukowo te, które się z miejscowością, charakterem, i przeszłością narodu, zgodne okazały, i w pomnikach żadnej wątpliwości nie podlegających zostały zapisane. Artykuły w tym pisywane celu znajdzie czytelnik w Bibliotece Warszawskiej pod latami które w nawiasach wymieniam. Rozważając je przekona się, jak na coraz nowszych dowodach wspierając myśl swą, upewniłem się wreszcie (r. 1844) o tem, że inna była narodowość Swewów, a inna od Tacyta przedstawionych Germanów (Album Wójcickiego z. r. 1845). Upewniwszy się następnie i o tem, że Swewowie, lubo nie wszyscy, byli Słowianami (r. 1846 w Pierw. dziejach Polski i Litwy), zetknąłem ich ze Szwabami (r. 1852), i powiedziałem (r. 1853), że kiedy w północnych Niemczech przewodniczenie dawnej germańskiej rzeszy dostało się po Swewach Sasom, zawiązał się wtedy
--------------
(1) Polska wiek. śred. IV. 496 — 7.
Ja, podzielając myśl Lelewela (1), "że nie braknie narodowi żadnemu na podaniach ojczystych pewne posady na miejscu mających," a odrzucając Bielowskiego zdanie, "że wszelkie podania przez kronikarzy polskich lub czeskich zapisane latoroślami są z ziem obcych sprowadzonemi dla dziejów miejscowych pasorzytnemi," rozpocząłem ów gruz rozkopywać, i z pod niego wydobywać na wierzch wiedzę o zdarzeniach, które zaszły na ojczystej ziemi, a obrobiłem naukowo te, które się z miejscowością, charakterem, i przeszłością narodu, zgodne okazały, i w pomnikach żadnej wątpliwości nie podlegających zostały zapisane. Artykuły w tym pisywane celu znajdzie czytelnik w Bibliotece Warszawskiej pod latami które w nawiasach wymieniam. Rozważając je przekona się, jak na coraz nowszych dowodach wspierając myśl swą, upewniłem się wreszcie (r. 1844) o tem, że inna była narodowość Swewów, a inna od Tacyta przedstawionych Germanów (Album Wójcickiego z. r. 1845). Upewniwszy się następnie i o tem, że Swewowie, lubo nie wszyscy, byli Słowianami (r. 1846 w Pierw. dziejach Polski i Litwy), zetknąłem ich ze Szwabami (r. 1852), i powiedziałem (r. 1853), że kiedy w północnych Niemczech przewodniczenie dawnej germańskiej rzeszy dostało się po Swewach Sasom, zawiązał się wtedy
--------------
(1) Polska wiek. śred. IV. 496 — 7.
www.erserwis.com.pl